Disco Panda




demonityle:

Jej jęki były najpiękniejszą muzyką dla moich uszu

nacpanaasoup:

“Stwierdziłam, że kochać trzeba odważnie. Nie zastanawiać się za dużo, nie rozrysowywać wszystkich możliwych scenariuszy, tylko działać.”

Anna Szczypczyńska

sadark-angel:

“Najpiękniejszy uśmiech chowa największe sekrety, najpiękniejsze oczy wylały najwięcej łez, a najmilsze serce najwięcej cierpiało.”

e-uociec:

“Boję się. Ale strach to tylko uczucie. Można z nim żyć.”

— Gołkowski Michał – Stalowe  szczury 2 – Chwała

e-uociec:

“W potraumatycznym rozwoju najbardziej liczy się to, że doświadczone nieszczęście działa niczym katalizator ludzkiego pragnienia, aby żyć bardziej autentycznie.”

— Stephen Joseph “Autentyczność. Jak być sobą i dlaczego jest to ważne”

e-uociec:

“Powiedz mi, miałeś kiedyś wątpliwości dotyczące tego, co robisz, wydawało ci się, że dokonałeś złego wyboru? – Częściej miewałem wątpliwości niż pewność – odparłem.”

— Haruki Murakami „Sputnik Sweetheart”

rozkosz-v:

12 marzec

Chcę takiej miłości, żeby wszyscy inni mówili - patrz jak on na nią patrzy.

rozkosz-v

(via wybaczmiprosze)

notbeingnoticed:

image

(via wybaczmiprosze)

akomoodacja:

im starsza jestem, tym szybciej wyczerpują się moje baterie społeczne.

(via wind-of-winter)

psychotrop:

image

(via wind-of-winter)

perrfectly:
“Credits belong to owner x
”

polskie-zdania:

Całkowicie ujął mnie swoim spokojem i opanowaniem. Roztaczał spokój wokół siebie, ale przede wszystkim we mnie, z delikatnością oswajając moje demony. Nie było szaleństwa i urywania głów z nadmiaru bodźców. Nie było plątaniny skrajnych, obezwładniających emocji. Nie było wszystkiego tego, w czym wcześniej rozpaczliwie szukałam stabilizacji, a co nie miało najmniejszych szans mi jej dać. Tutaj było inaczej. Nie było wątpliwości, niedopowiedzeń i niepewności. Nie było wahań i zdań zmienianych z dnia na dzień. Była uczciwość, pewność i stabilizacja. Była czysta, ludzka troska. Były śniadania, obiady i kolacje. Były ciepłe, spokojnie przespane noce. Było pełne wsparcie i niezawahana obecność. Były zawsze odbierane telefony. Były jasne, całkowicie klarowne komunikaty. Przejrzyste i czyste intencje. Była spokojnie tocząca się, coraz bardziej wspólna codzienność. Było w końcu tak, że się nie bałam. Było w końcu tak, że całkowicie bezpiecznie odsłaniałam swoje kolejne fragmenty. Było tak, że ukrywając się w jego ramionach, nie bałam się, że jutro to on ukryje się przede mną. Było tak, że do snu tulił mnie jego głos, śpiewający w mojej głowie ochronne mantry. Było tak, jak dotychczas nie było mi nigdzie indziej. Było tak, jak potrzebowałam. Było spokojnie. Było pewnie.

Marta Kostrzyńska; fragment, czegoś co powstaje

(via will-be-okay-right)

dopoki-jestes-tu-ze-mna:

Ona ma serce jak lód ty masz alergię na chłód.

- Taco Hemingway

seksow-nie:

nie wstydź się, w moich myślach i tak rozbierałem cie setki razy

(via rozgrzeszenia)

rozgrzeszenia:

“Gdy pomyślisz, że mógłbyś kogoś stracić na zawsze i poczujesz wtedy że cały twój świat przestałby oddychać - to jest miłość”

— (via tarczarojax)

(via wybaczmiprosze)

+